Biała magia Druidów

Aby pomagać innym

Dla większości z nas, każdy rodzaj magii jest tym, co niepojęte i tajemnicze, a co najważniejsze wywołuje w nas ona odrobinę strachu. Pojęcie magii kojarzy nam się z niebezpiecznymi rytuałami, które stanowią dla nas coś czego się boimy, ale też i coś co nas zachwyca i inspiruje. W czasie zabaw halloweenowych, grupa rekonstrukcyjna ze Skarżyska – Kamiennej i Końskich, wcieliła się w rolę celtyckich Druidów, by opowiadać o dawnej kulturze Zielonej Wyspy oraz o niebezpieczeństwach związanych ze stosowaniem magii.

Biała magia na Szmaragdowej Wyspie

-Moje zainteresowanie magią, odziedziczyłem po mojej babci, która czytała wiele różnorakich pozycji książkowych, dotyczących leczenia ludzi poprzez wypowiadanie magicznych formułek – mówi pan Andrzej z grupy rekonstrukcyjnej z Końskich. Dawni mieszkańcy Irlandii, celem postawienia trafnej diagnozy, rozbijali nad chorym jajko i przelewając na spodeczku tę żółtą plazmę, już po paru chwilach wiedzieli jak wypędzić chorobę z ciała cierpiącej osoby. Według opowieści mojej babci, te sposoby stawiania diagnozy, mają swe korzenie w dawnej Irlandii.

Siła wiatru

W wielu książkach napisane jest, iż Druidzi wykorzystywali do leczenia ludzi siłę wiatru, deszczu, a nawet blask roztaczającego się słońca. Swoje inspiracje, czerpali oni z powiewu wiatru oraz z potęgi, jaką posiada las. Często też dawni Druidzi, czerpali siłę by przeciwstawić się chorobom dręczącym ludzi, z blasku rzucanego przez tlący się ogień. Pan Andrzej jako miłośnik kultury druidzkiej, chętnie opowiada o ich wierzeniach, ale zawsze ostrzega nas ludzi współczesnych, aby nie stosować żadnych rytuałów magicznych, które źle wpływają na nasze życie chrześcijańskie.

Potęga wody

Na przełomie października i listopada, czyli w czasie znanego nam dzisiaj halloweenu, Druidzi wierzyli, że największą moc uzdrowieńczą posiada deszcz. To właśnie podczas jego opadu wynoszono na łóżkach osoby chore, jak też i polewano obficie tych, których stan zdrowia nie pozwalał im na opuszczenie domu.

Zwoje papirusowe

W okresie przełomu wspomnianych tych dwóch miesięcy, Druidzi ale też i często zwykli mieszkańcy wiosek staroirlandzkich, zwijai w długie tuby błamy papirusowe, aby tym sposobem wystarszać z domów wszelkie widma i złe cienie, które mogłyby zagrażać życiu i zdrowiu mieszkańców całej wioski.

Dzisiaj czas halloweenu, związany jest często z dziecinnymi zabawami, podczas których nasi najmłodsi zbierają słodycze. Ale są też i takie grupy wyznawców białej magii, które stosują przeróżne rytuały. Grupy rekonstruujące dawne obrządki druidzkie, mają na celu jedynie przybliżenie kultury Szmaragdowej Wyspy, nie stosując magii, w żadnym tego słowa znaczeniu. Można się o niej dużo dowiedzieć, ale nigdy nie należy jej użyć.

08180025-1

 

 

 

 

 

 

 

EWA MICHAŁOWSKA – WALKIEWICZ

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial