Bitwa pod Monte Cassino

Dzień 18 maja, to kolejna rocznica polskiego zwycięstwa w walkach z hitlerowskim najeźdźcą.

Podczas II wojny światowej w 1944 roku dnia 18 maja o godzinie 10.30 patrol 12 Pułku Ułanów Podolskich, umieścił na klasztornych ruinach wzgórza Monte Cassino polską flagę. Był to sygnał zwycięstwa, który otworzył drogę do Rzymu nacierającym wojskom alianckim.

Przygotowania

 W czasie II wojny światowej wojska sprzymierzone z naszą armią, czyli alianci pragnęli ukrócić hitlerowskie ataki zbrojne. W związku z tym należało wysadzić desant we Włoszech. Niemieckie siły zbrojne na froncie włoskim dowodzone przez generała Alberta Kesselringa przygotowały plan defensywy zaaprobowany przez Hitlera polegający na utworzeniu linii obrony. Powstały niemieckie linie obrony wzdłuż rzeki Volturno zwany linią Reinharda- zwana przez  aliantów „lonią zimową” oraz linią Gustawa której głównym i ostatnim punktem oporu był masyw Monte Cassino, na szczycie którego znajdował się klasztor benedyktyński założony w I połowie VI wieku. We wrześniu 1943 roku Już po odsunięciu od władzy Mussoliniego Włochy ogłosiły kapitulację, a kiedy w dniu 1 października 1943 roku, wojska 5 Armii generała Clarka zdobyły Neapol uznano wówczas, że droga do serca Niemiec stanęła otworem.

Przebieg bitwy

Głównodowodzącym obrony twierdzy Monte Cassino, został niemiecki generał Richard Heidrich. Podczas przygotowania się do obrony, posiadał on w swojej dyspozycji świetnie wyszkolone, elitarne jednostki powietrzne – desantowe wzmocnione artylerią dział przeciwlotniczych i moździerzy. Ułożenie sił niemieckich, było rzeczywiście świetnie zaplanowanym manewrem utworzenia skutecznej obrony przed nacierającymi Aliantami, a przygotowana taktyka walki na wzgórzu Monte Cassino stworzyła z niego twierdzę nie do zdobycia. W celu zminimalizowania niemieckiego oporu, postanowiono zbombardować klasztor i sprawnie przeprowadzić atak artyleryjski. W dniu 15 lutego 1944 roku, 230 samolotów bombowych zrzuciło ponad 600 ton bomb burzących niemieckie pozycje na wspomnianym wzgórzu, a w tym samym czasie haubice brytyjskie przystąpiły do długotrwałego ostrzału umocnień wroga. Skutek tych działań był jednak odwrotny od zamierzonego, bowiem zgliszcza tego klasztoru zostały obsadzone elitarną 1 Dywizją Spadochronową, która będąc świetnie wyszkolona wykorzystywała lochy, podziemia i pozostałości murów klasztornych do aktywnej obrony. Straty w poszczególnych oddziałach nacierających wojsk alianckich, sięgały nawet 90 % stanów osobowych. Była to zatem, jak widzimy czysta rzeź dokonana kolejny raz przez Niemców. Wobec tak silnego oporu niemieckiego, alianci zdecydowali się na powstrzymanie dalszych prób zdobycia wzgórza do momentu rozwoju sytuacji na innych odcinkach frontu. Ogromne straty wynoszące prawie 4 000 ludzi, przyczyniły się do wstrzymania dalszych ostrzałów, zmieniając tym samym linię ataków na Monte Cassino w walkę pozycyjną. Alianci zostali tym sposobem całkowicie powstrzymani w marszu na Rzym. Jednakże w dniu 11 maja 1944 roku, rozpoczęto kolejny zmasowany ogień artyleryjski na wzgórze Monte Cassino, z ponad 1 600 ciężkich dział alianckich. W przeciągu 40 minut, wzgórze zostało pokryte wybuchającymi pociskami burzącymi, a w chwilę później do ataku ruszyły oddziały II Korpusu Polskiego. Przez całą dobę, trwały zaciekłe walki, lecz pomimo heroicznego poświęcenia poszczególne ataki zostały odparte przez niemieckich spadochroniarzy, którzy na czas artyleryjskiego bombardowania byli ukryci w piwnicach klasztornych. Przez całe dwa dni polscy żołnierze z 5 Dywizji Kresowej, walczyli o sąsiednie wzgórze San Angelo, ponawiając atak za atakiem. W niespotykaną dotychczas determinacją polscy żołnierze, pomimo ogromnych strat, kontynuowali natarcie. Dnia 17 maja 1944 roku, dywizje II Korpusu Polskiego, spontanicznie rzuciły się do ataku na Monte Cassino. Rozpoczęła się wówczas ostatnia faza bitwy o punkt otwierający drogę ku sercu Włoch. Centymetr po centymetrze, polscy żołnierze wypierali z okolicznych wzgórz niemieckich obrońców, spychając ich z umocnień. Wobec groźby totalnego okrążenia, Niemcom pozostał tylko odwrót z klasztoru. Tak więc 18 maja o godzinie 10.30 patrol 12 Pułku Ułanów Podolskich, zatknął na ruinach klasztornych polską flagę, a 3 Dywizja Strzelców Karpackich połączyła się z brytyjskim XIII Korpusem, tym samym Polacy po krwawym boju przerwali obronę na linii Gustawa otwierając nacierającym wojskom alianckim drogę do Rzymu. Bitwa o Monte Cassino, była jedną z najtrudniejszych w ciężkiej kampanii włoskiej, a ludobójcze walki trwały przez pełne pięć miesięcy. Specyficzne ukształtowanie terenu sprzyjało obrońcom, a tym samym przyczyniło się do ogromnych strat w wojsku aliantów.

Tylko dzięki pełnemu poświęceniu i odwadze natarcia polskich oddziałów, niemiecka obrona na linii Gustawa została przełamana co przyniosło zwycięstwo pod Monte Cassino.

 

EWA MICHAŁOWSKA – WALKIEWICZ

 

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial