Bitwa pod Podhajcami

owarzystwo Patriotyczno -Historyczne Renesans ze Skarżyska – Kamiennej, zorganizowało wieczorek wspomnień, poświęcony bitwie rozegranej pod Podhajcami. Wiele rozpraw literackich i wierszy, przedstawiano na tym spotkaniu, a oddawały one klimat wspomnianej tematyce. Pan Witold Jagodziński historyk z Pakosławia, zreferował zebranym przebieg wspomnianego konfliktu, który do dziś dnia stanowi o potędze militarnej ówczesnej Rzeczpospolitej.

Bitwa odporno – zaczepna

Bitwa pod Podhajcami, była bitwą typowo odporno-zaczepną. Była ona rozegrana w dniach 6-16 października 1667 roku. Podczas wojny polsko- kozacko- tatarskiej. Jesienią roku 1667, ruszyła na Ukrainę główna armia tatarska dowodzona przez kałgę sułtana Krym Gireja. Dowodził on armią przekraczającą stan liczebny oszacowany na 20 tysięcy żołnierzy. Z Tatarami natomiast, połączyła się armia Piotra Doroszenki w sile około 15000 żołnierzy. Rzeczpospolita, która od dłuższego czasu targana była walkami wewnętrznymi, była słabo przygotowana do wojny. Dodatkowo hetman polny Jan Sobieski musiał sam, wraz z miejscową ludnością, improwizować obronę polskiego terytorium. Już w czerwcu ostrzegał on okoliczną szlachtę i nie tylko halicką, przed możliwym niebezpieczeństwem. Hetman, dając przykład wielkiej energii i poświęcenia, zdołał zgromadzić 15000 żołnierzy. Do tego uzbroił on wielu chłopów, którzy chętnie garnęli się do walki. Grabieże tatarskie tak już im dokuczyły, że woleli oni stanąć przeciwko armii kozackiej.

Inwazja szybko nadciągnęła

Wobec najazdu połączonej armii kozacko-tatarskiej, polski hetman postanowił podzielić swe wojska. Część pozostawił w fortyfikacjach leżących na przewidywanych szlakach pochodu czambułów tatarskich. Z drugą częścią liczącą około 3000 żołnierzy, stanął początkowo pod Kamieńcem. Jan Sobieski zdawał sobie sprawę, że tylko lotna jazda rozrzucona po kraju uchroni ludność przed grabieżą i jasyrem. Gdy Tatarzy rozpuścili swoje czambuły, okazało się, że oddziały polskie zostały właściwie rozlokowane i najeźdźca wszędzie spotykał się z zaciętym polskim oporem. Szczególnie dotkliwych porażek doznali Tatarzy pod Pomorzanami, Buczaczem, a także pod Narajowem. Jedynie tylko Zborów skapitulował bez walki, padając ofiarą łupieżczych ord. Nie mogąc działać w rozproszeniu, siły kozacko-tatarskie ruszyły na Lwów.

Na drodze do Lwowa

Na drodze do Lwowa, pod Podhajcami Kozacy i Tatarzy natknęli się na zagradzającą im drogę armię hetmana polnego koronnego Jana Sobieskiego. On to przygotowując wcześniej przewidywane miejsce walki, obsadził piechotą dwa raweliny położone na północ od podhajeckich fortyfikacji. Większość wojsk Sobieskiego pozostała w odwodzie, szykując się na ewentualnie uciekające zagony tureckie. Wybrane miejsce było bardzo dogodne do obrony. Było ono osłaniane od południa i zachodu gęstymi lasami, ze wschodu natomiast osłonięte było ono bagnami i głębokimi stawami. Oddziały Krym Gireja wraz z oddziałami Doroszenki, gdy dotarły do Podhajec już w dniu 4 października rozpoczęły pierwsze walki. Pierwszy ruszył do natarcia kałga sułtan z Tatarami, ale nasz hetman szybko powstrzymał go ogniem piechoty i artylerii. Również uderzenie Kozaków skończyło się niepowodzeniem. Wówczas armia kozacko-tatarska częścią sił upozorowała natarcie czołowe, a resztą sił próbowała obejść prawe skrzydło polskiej armii. W czasie, gdy jazda polska powstrzymywała obchodzącą grupę tatarsko-kozacką, polska piechota z odwodów usypała wysoki szaniec. Na lewym skrzydle atak Kozaków i Tatarów powstrzymała większość odwodu wojsk polskich. Następnie jazda wraz z chłopami i ciurami obozowymi odrzuciła grupę obchodzącą. Wobec bardzo ciężkich strat, Kozacy i Tatarzy zrezygnowali z próby szybkiego rozstrzygnięcia walki i wykorzystując przewagę liczebną, przystąpili do oblężenia wojsk polskich. Bitwa ta zakończyła się ugodą.

Bitwa podhajecka uchodzi za przykład regresu sztuki wojennej w Rzeczypospolitej. Była to zarazem ostatnia w dziejach polskiego oręża bitwa Polaków z Tatarami i jedna z ostatnich potyczek wojny polsko-tureckiej. W dniu 26 stycznia 1699 roku, podpisano pokój w Karłowicach.

 

Ewa Michałowska – Walkiewicz

The following two tabs change content below.
Tadeusz Sikora

Tadeusz Sikora

Tadeusz Sikora
Tadeusz Sikora

Ostatnie wpisy Tadeusz Sikora (zobacz wszystkie)

Może Ci się również spodoba