Bogumił Kobiela

Legenda polskiej komedii

Bogumił Kobiela, urodził się w dniu 31 maja 1931 roku w Katowicach. Zasłynąwszy jako niezrównany aktor filmu polskiego, zmarł tragicznie dnia 10 lipca 1969 roku w Buszkowie. Ukończył on Państwową Wyższą Szkołę Artystyczną w Krakowie, a wśród jego kolegów z roku były takie sławy polskiego ekranu jak Kalina Jędrusik, Leszek Herdegen oraz Zbigniew Cybulski, z którym zaprzyjaźnił się i współpracował aż do roku 1967. Karierę artystyczną Bogumił Kobiela rozpoczął w 1953 roku, pod kierunkiem Lidii Zamkow w gdańskim Teatrze Wybrzeże, gdzie w tym samym roku debiutował rolą Maskaryla w „Zwadach miłosnych” Moliera. Klub Miłośników Historii z Końskich, postanowiło na wieczornicy w Suchedniowie upamiętniającej tę wybitną postać, przypomnieć jej koleje życia.

Gdański teatrzyk

Również w Gdańsku Kobiela był współzałożycielem, wraz z Jackiem Fedorowiczem, Jerzym Afnasjewem i Zbyszkiem Cybulskim słynnego teatrzyku BIM-BOM, który śmiało atakował głupotę i arogancję ówczesnej władzy. W latach 1955-1958, Bogumił Kobiela został oficjalnie oddelegowany przez gdański teatr do pracy w teatrzyku BIM-BOM, który szybko stał się legendą i mitem tamtego pokolenia. W roku 1961, Kobiela przeniósł się z Gdańska do Warszawy. Tam występował w Teatrze Ateneum, gdzie zagrał między innymi w spektaklu „Kram z piosenkami” Leona Schillera. „Czy pani kogoś szuka” Miszy Strachockiego oraz „Żabusia” Gabrieli Zapolskiej. Od 1962 roku, realizował on wraz z Jerzym Gruzą i Jackiem Fedorowiczem cykliczny program telewizyjny z udziałem publiczności, noszący tytuł „Poznajmy się”, gdzie sam zagrał z powodzeniem rolę Szefa. W filmie debiutował w 1953 roku, rolą Grzesia w „Trzech opowieściach” Konrada Nałęckiego, a rola ta pokazała zupełnie nowe oblicze aktora. Pierwszą większą rolę porucznika Dębskiego, zagrał Kobiela w filmie zatytułowanym „Eroika” Andrzeja Munka.

Jako Drewnowski

W rok później aktor wystąpił w filmie Andrzeja Wajdy, kreując postać Drewnowskiego w filmie „Popiół i diament”. W 1960 roku, Kobiela zagrał swoją życiową rolę wcielając się w postać niejakiego Piszczyka w „Zezowatym szczęściu” Andrzeja Munka. Film ten, przyjęto jako sensację artystyczną, ponieważ rola Piszczyka, napisana była specjalnie dla Kobieli. Bez niego, ten film byłby może tylko dydaktyczną satyrą na ludzi bez własnego oblicza. Aktor pokazywał tą rolą, człowieka uwikłanego w nieprawdę i tę nieprawdę demaskował. Jako bohater chce przybrać formę, w której inni by go akceptowali. Chce być on taki jak inni, ale nękający go pech sprawia, że zostaje wyśmiany.

Odbicie ludzkiego losu

Dzięki grze Kobieli, który potrafił stworzyć karykaturalną wizję ludzkiego losu, film przemawiał do publiczności z niezwykłą siłą. Niestety, aktor już nigdy nie dostał propozycji na miarę Piszczyka. Zdążył on zagrać jeszcze w swoi młodym życiu trzy główne role, a mianowicie: dziennikarza w komedii kryminalnej „Kryptonim nektar”, lekarza w komedii „Człowiek z M-3” oraz rajdowca w telewizyjnym filmie na podstawie powieści Stanisława Lema pod tytułem „Przekładaniec”.
Ciekawą i zabawną postać, Kobiela stworzył w filmie Wojciecha Hasa, zatytułowanym „Rękopis znaleziony w Saragossie”.  Jako kawaler Toledo, był on jeszcze inną wersją człowieka skrywającego się za różnymi maskami. Ostatnią wielką rolę, Bogumił Kobiela zagrał w sztuce telewizyjnej „Mieszczanin szlachcicem” Moliera. W której to reżyser Jerzy Gruza podjął się realizacji spektaklu właśnie z myślą o nim, jako o panu Jouradin.

Ten wielki aktor, który jak mawiał Jerzy Gruza, …właściwie mógł zagrać wszystko…zginął tragicznie, prowadząc biały samochód marki BMW, w Buszkowie pod Koronowem. Pochowany został w Tenczynku pod Krakowem, jako niezapomniana legenda polskiego filmu.
EWA MICHAŁOWSKA – WALKIEWICZ

The following two tabs change content below.