Bój o Konstytucję

Referendum w sprawie Konstytucji – czy nowa wojna polityczna na górze? Czy zwycięży Racja Stanu czy zwyczajny bełkot polityczny? Takimi pytaniami żyją dziś media, politycy i pewna część społeczeństwa.

Podczas uroczystości w dniu 3 maja przed Zamkiem Królewskim Prezydent Andrzej Duda w swym jak zawsze dobrym i podniosłym wystąpieniu odniósł się nie tylko do pięknych kart naszej historii, relacji społecznych i okoliczności powstania Rządowej Ustawy – Konstytucji 3 maja. Odniósł się również do obecnej sytuacji politycznej w kraju i problemów jakie nastręcza w sprawowaniu władzy obecnie obowiązująca Konstytucja z 1997roku. Według Pana Prezydenta Andrzeja Dudy, panaceum na rozwiązanie dualizmów pewnych zapisów konstytucyjnych, na dookreślenie w niej kompetencji władzy ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej oraz na precyzyjnym określeniu roli Prezydenta RP, powinno być przyjęcie nowej konstytucji. Konstytucji poprzedzonej dyskusją w dialogu społecznym, a następnie w referendum ogólnonarodowym w 2018 roku.

Dla Ruch Kukiza 15 słowa Prezydenta to miód na serce, ale totalna opozycja zgodnie zawyła, że to niepotrzebne zmiany, a że próba zawłaszczenia przez PiS władzy sądowniczej, czas nieodpowiedni, albo za szybkie tempo pracy nad zmianami. Stare przysłowie głosi, że w mętnej wodzie trudno się ryby łowi. I tak też jest z naszą Konstytucją, która jest dziurawa jak szwajcarski ser. Opozycji jest na rękę by dokument obowiązywał w takiej formie jak dotychczas bo będzie mogła wykorzystywać w rozgrywce politycznej z PiS dualizmy i niespójność zapisów ustawy zasadniczej. Platforma Obywatelska zapoczątkowała manipulowanie Konstytucją przy wyborze sędziów 15 czerwca 2015 roku. To opozycja będąc przy władzy kombinowała jak obniżać rangę wizyty w Brukseli ówczesnego Prezydenta Lecha Kaczyńskiego nie dlatego, że merytorycznie nie miało to uzasadnienia, tylko dla zasady, by dezawuować wszelkie działania nawet głowy państwa, w imię swoich politycznych interesów. Obecny lider totalnej opozycji nie tak dawno też głosił, że po dojściu do władzy będzie korekta programu 500+, i będzie przysługiwać tylko tym, którzy pracują lub skutecznie poszukują pracy. Zapowiedział tym samym, że złamie Art. 18 Konstytucji mówiący, że „Małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej”. Zresztą czego się spodziewać po osobie, która z całą swoją świtą w walce z Prezydentem Andrzejem Dudą i rządzącą partią przyjął za oręż metody pogardy, naciągania swojego poparcia w sondażach, medialne manipulacje, donoszenie wszędzie gdzie się da, nawet do Brukseli, wulgaryzmy w różnych formach, a nawet zastraszanie w mowie nienawiści. Tego wszystkiego jesteśmy światkami. Wystarczy bacznie obserwować obie stacje telewizyjne i radiowe czy media elektroniczne. Z tych praktyk garściami też korzysta nasz lokalny samorządowy establishment czyli Prezydent Miasta i spółka. Czy w takim politycznym klimacie jest możliwa poważna rozmowa o przyszłości naszego Państwa?

Jednak mimo wszystko należy rozpocząć dyskusję i pracę w kierunku by stworzyć taką konstytucję aby nie dawała przyszłym nie daj Boże bezideowym politykierom udającym mężów stanu, możliwość manipulowania i mataczenia prawem. I też pseudo-politykierom którzy udają, że szanują prawo, udają, że się modlą, lub udają, że się nie modlą, a w gruncie rzeczy w pogardzie dla spraw zwykłych obywateli przyoblekli się w butę i arogancję. Obecni politycy, ci z lewa i z prawa niech pomyślą jak obiektywnie przeprowadzić debatę społeczną i niech nie wykręcają się sianem do obywateli. Bo Konstytucja jest najwyższym dobrem obywateli i chodzi by służyła właśnie obywatelom, a nie politykom. Politycy z czasem w większości odchodzą w niebyt, a państwo musi trwać. Państwo będzie trwać jeśli będzie silne swymi obywatelami, kto tego nie rozumie niech idzie i próbuje łowić ryby w mętnej wodzie.

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial