Cześć i chwała Bohaterom!

Dziś 73. Rocznica Powstania Warszawskiego i jak każdego roku gdy tysiące Warszawiaków 1 sierpnia o godzinie 17.00 dają wyraz szacunku i aprobaty dla powstańczego i militarnego zrywu patriotów polskiego podziemia, w tym samym czasie nieliczni prosowieccy pseudopoprawni politycy totalnej opozycji, szkodnicy naszego państwa, dają upust swej osobliwej tajemnej wiedzy i przekonania w niedorzeczność tego aktu.

A przecież decyzja o Powstaniu nie zapadła w restauracji u „Sowy” czy innej jakiejś, na raucie czy po bibie. Decyzja o wybuchu Powstania Warszawskiego zapadła po głębokim przemyśleniu, została podjęta odpowiedzialnie i odważnie przez ówczesne Władze Polskie. Fakt, Powstanie zakończyło się tragicznie i nie tylko dla samych Powstańców, dla miasta również, a przede wszystkim dla mieszkańców Warszawy. Dziś Ci sami mieszkańcy są dumni, że to właśnie ich Miasto stawiło w czasie II Wojny, niespotykany na tamten czas, największy opór i czoło niemieckiemu okupantowi oraz nowemu, nadciągającemu, jeszcze groźniejszemu, okupantowi ze wschodu. Wtedy Polacy byli gotowi poświęcić życie, rodziny, ukochane swoje miasto za wolność, niezależność, samostanowienie. Wartości, które dziś są tak obce urzędnikom w Brukseli i naszym rodzimym „pseudo obywatelom RP.”

Powstanie warszawskie było wymierzone militarnie przeciw Niemcom, a politycznie przeciw sowietom oraz podporządkowanym im polskim komunistom. Dowództwo Armii Krajowej planowało samodzielnie wyzwolić stolicę jeszcze przed wkroczeniem Rosjan licząc, że uda się w ten sposób wzmocnić międzynarodową pozycję Rządu na Uchodźstwie oraz powstrzymać realizowany przez stalinowskie władze proces wasalizacji Polski. Po wybuchu powstania, Armia Czerwona wstrzymała ofensywę na kierunku warszawskim, a radziecki dyktator konsekwentnie odmawiał udzielenia Powstaniu poważniejszej pomocy. Wsparcie udzielone powstańcom przez Aliantów miało natomiast ograniczony charakter i nie wpłynęło w sposób istotny na sytuację w Warszawie. W rezultacie słabo uzbrojone oddziały powstańcze przez 63 dni prowadziły samotną walkę z przeważającymi siłami niemieckimi, zakończoną kapitulacją 3 października 1944 roku.

Dlaczego wybuchło Powstanie Warszawskie? Latem 1944 roku front wschodni znajdował się już w niewielkiej odległości od Warszawy. 21 lipca miało miejsce spotkanie generałów Komorowskiego, Pełczyńskiego i Okulickiego, w którego trakcie komendant główny AK wydał wstępną zgodę na rozpoczęcie powstania w Warszawie, zastrzegając jednak, że data wystąpienia zostanie ustalona w terminie późniejszym i będzie uzależniona od rozwoju sytuacji na froncie. Plan wywołania powstania w Warszawie zaakceptował również Delegat Rządu na Kraj Stanisław Janikowski oraz członkowie komisji głównej Rady Jedności Narodowej. 25 lipca generał „Bór” poinformował władze w Londynie, że Armia Krajowa jest gotowa przystąpić do walki o stolicę. Powstanie Warszawskie miało pokazać, że Polacy nie godzą się na postępujący nowy porządek społeczny i polityczny w Europie.

Wiele wskazuje na to, że polscy komuniści też przygotowywali w Warszawie wystąpienie zbrojne, które miało się rozpocząć w momencie wkraczania do miasta oddziałów Armii Czerwonej. Komunistyczna propaganda wzywała warszawiaków do walki z Niemcami, a w nocy z 31 lipca na 1 sierpnia 1944 pozostające w mieście oddziały Armii Ludowej zostały postawione w stan alarmowy. Po wybuchu powstania oddziały AL wzięły udział w walkach, podporządkowując się taktycznie dowództwu AK. Stanowisko władz PPR i PKWN wobec powstania było na początku powstania dwuznaczne. Na początku sierpnia „Radiostacja Kościuszko” sugerowała wręcz, że to komuniści kierują powstaniem w Warszawie. 13 sierpnia generał Michał Rola-Żymierski wydał rozkaz, w którym niedwuznacznie dał do zrozumienia, że 1. Armia Wojska Polskiego wraz z Armią Czerwoną rychło wyruszą na pomoc Warszawie.

Trochę to przypomina obecną sytuację w naszej stolicy w kontekście złodziejskiej reprywatyzacji. I o ironio, to co z takim trudem bronili Powstańcy Warszawscy, to co w tak bandycki sposób zniszczył niemiecki okupant, to co z tak wielkim mozołem i wyrzeczeniem zdołano następnie odbudować, teraz tak lekką ręką roztrwoniono, również w procesie reprywatyzacji warszawskiej. A wszystko to w imię wolności. Ale czy wszystko?


Cześć i Chwała Bohaterom!

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial