FABRYKI I MANUFAKTURY W XIX POLSCE

Z początkiem nowego roku, Grupa Miłośników Historii Polski, organizuje sobie wieczory wspomnień, na których powracają oni do lat, mających wpływ na rozwój naszego państwa. W miniony weekend, wspomnienia te dotyczyły okresu Królestwa Kongresowego. Głównym ośrodkiem wszelkich przemian związanych z przemysłem, stało się właśnie wspomniane Królestwo Kongresowe. W latach 1815 – 1864, zauważane były pierwsze próby rozwoju fabryk i prywatnych przedsiębiorstw.

Nowe plany i założenia

Zakłady nierentowne ratowano w ten sposób, że przejmowano prawa ich dotychczasowej własności i zmieniano ich dotychczasowy zarząd. Często jednak, te działania okazywały się być nie skuteczne, ponieważ w Polsce w tym czasie brakowało odpowiednio wysokiego kapitału. Od połowy XIX wieku, inicjatywę zaczęli przejmować prywatni przedsiębiorcy. Tworzyli oni tak zwane konsorcja, łączące polski rodzimy kapitał z koncernami zagranicznymi. Rozpoczął się wówczas szybki rozwój takich gałęzi przemysłu jak: górnictwo, włókiennictwo i przemysł metalowy. Rozwój przemysłu w Polsce, hamowany był przez feudalną jeszcze strukturę społeczeństwa. Panujące wtedy warunki ekonomiczne, uniemożliwiały radykalne zmiany. Polskie społeczeństwo nadal w większości składało się z chłopstwa, a w kraju za wszelką cenę chciano wprowadzić kierunek robotniczy. Druga faza rozwoju przemysłu na ziemiach polskich, rozpoczęła się po 1864 roku i trwała do osiągnięcia przez nasz kraj niepodległości. Zaobserwowano wówczas pojawienie się polskiego przemysłu na rynku europejskim. Najważniejszym zaś faktem było to, iż do naszego kraju napłynął kapitał z zachodu i różnego rodzaju nowoczesne jak na owe czasy maszyny, które znalazły zastosowanie w polskich fabrykach. Przemysł na terenie zaboru rosyjskiego rozwijał się bardzo dobrze, a istniejące tu manufaktury stały się bardzo istotne dla całości rosyjskiego przemysłu. Do tego rozwoju przyczyniła się mechanizacja produkcji i dogodne połączenia kolejowe między Królestwem Kongresowym i Rosją.

W zaborze pruskim

Do także wyjątkowych, należał przemysł w zaborze pruskim, ten przynosił Niemcom znaczne pomnożenie ich kapitału. Rozwój ten był możliwy z powodu spadku dochodu w rolnictwie. Dochodziło także do utraty przez mniejszych przedsiębiorców fabryk, ponieważ były one wchłaniane przez większe, a publiczne spółki akcyjne przejmowały prywatne inwestycje. Mimo tych zmian, rolnictwo i drobna przedsiębiorczość, nadal dominowała w gospodarce Polski, znajdującej się pod zaborami. Szacuje się, że w 1913 roku, przemysł polski był najbardziej wydajny. W 1781 roku, na terenie Rzeczypospolitej działały aż 33 kuźnie. Każda z nich była w stanie wyprodukować 200 ton żelaza w ciągu jednego roku. Produkowany w nich metal, charakteryzował się wysoką jakością, ponieważ poddawano go wszelkim procesom obróbki. Najlepiej prosperowały przedsiębiorstwa na obszarze Śląska.

W Królestwie Kongresowym

W Kongresówce, polski przemysł żelazny związany był ze Stanisławem Staszicem. Pełnił on funkcję generalnego dyrektora Wydziału Przemysłu i Kunsztów Królestwa Polskiego. Dzięki niemu, na terenie zaboru rosyjskiego powstał kombinat żelazny przemysłu ciężkiego. W czasie ośmiu lat, kiedy sprawował on swoją funkcję udało się unowocześnić piece działające na terenie Staropolskiego Okręgu Przemysłowego. Na cześć namiestnika carskiego generała Józefa Zajączka znanego z wojen napoleońskich, jeden z tych pieców otrzymał imię – Józef. Obok przemysłu ciężkiego, wiek XIX przyniósł szczególny rozwój w przemyśle włókienniczym. Pierwsze tekstylne fabryki zbudowali magnaci Radziwiłłowie i Tęczyńscy. Po dwóch latach działalności, polskie zakłady włókiennicze, zatrudniały już 2 tysiące pracowników. Wkrótce polski przemysł włókienniczy, stał się jednym z najlepiej rozwiniętych w Europie. Mimo tak gwałtownego rozwoju przemysłu, nadal dominowało w gospodarce rolnictwo. Krajobraz polski obfitował w pola orne, tartaki, młyny, rafinerie, gorzelnie, browary i garbarnie. Te obiekty wciąż były bardziej popularne niż fabryki, kopalnie czy hutnicze piece. Dosyć późno na ziemiach polskich zaczął się rozwijać przemysł naftowy. Złoża ropy naftowej zostały odkryte w 1850 roku, w okolicach Borysławia. Już trzy lata później w szpitalu we Lwowie oświetlano sale chorych, lampami naftowymi. Inne pokłady ropy w Polsce odkryto także w Karpatach. Przy wydobywaniu tegoż surowca, zastosowano technikę głębokiego wiercenia, pochodzącą z Kanady. Na ziemie polskie przywiózł ją inżynier MacGarvey. Dawała ona doskonałe rezultaty. W tym czasie Galicja znalazła się na czwartym miejscu wśród, światowych producentów ropy.

Ostatnie lata zaborów

Przed I wojną światową o koncesję w Polsce, rywalizowały ze sobą wielkie światowe koncerny. Wówczas w Galicji inwestowano ogromne pieniądze. Poszły one jednak na marne w 1915 roku, gdy wojska rosyjskie cofające się po naporem Niemców, podpaliły naftowe szyby. Po wojnie mimo wielu prób, nie udało się usunąć narosłych strat. W rozwoju polskiego przemysłu dużą rolę ogrywał obcy kapitał. Na przełomie XIX i XX wieku jego wkład sięgał 60%. Największy wpływ posiadał kapitał niemiecki. Ścisłe powiązania, łączyły także polskie banki z bankami zachodnimi. W produkcji bardzo często wykorzystywano brytyjskie pomysły, ale także maszyny i pieniądze. W 1882 roku, została założona przez braci Evans fabryka produkująca maszyny. W późniejszym czasie przekształciła się ona w spółkę Lilpop, Rau i Loewenstein. W 1805 roku, w Zwierzyńcu koło Zamościa Robert Lowerten z Holandii, na bazie powyższej spółki założył pierwszą w Polsce fabrykę maszyn. Fabryka ta, długo nosiła nazwę Przedsiębiorstwa Holenderskiego. W 1914 roku, wybuchła I wojna światowa. Przyniosła ona katastrofę dla młodego polskiego przemysłu. Wybuch wojny spowodował wzrost zapotrzebowania na broń i wyposażenie armii. Dlatego też, pełną parą ruszyła produkcja w fabrykach przemysłu zbrojeniowego. Jednocześnie stały się one miejscem pracy dla tysięcy bezrobotnych dotąd ludzi.

W okresie wojny

W trakcie działań wojennych, zniszczeniu uległa większość infrastruktury. Wojska rosyjskie stosowały tak zwaną taktykę wypalonej ziemi. Tereny, które opuszczały były przez nie doszczętnie niszczone. Większość polskiego taboru w 1915 roku, została wywieziona w głąb Rosji. Spustoszenia dokonały też, okupujące nasz kraj wojska niemieckie. Z ośrodka łódzkiego do Niemiec wywieziono większość wyposażenia fabryk włókienniczych.

Lata niepodległości

Państwo polskie, odrodziło się po 123 latach niewoli. Odzyskało swoją suwerenność i niezależność. Ale opuszczający nasz kraj dotychczasowi zaborcy, bardzo się starali, aby Polskę pozostawić jak najbardziej biedną. By po latach, znów stała się łatwym dla nich łupem. W okresie dwudziestolecia międzywojennego, stopniowo polski przemysł wychodził z wojennego kryzysu. Przed władzami odrodzonej Rzeczypospolitej stanął poważny problem, jak z trzech różnych dzielnic rozbiorowych, stworzyć trwały politycznie i gospodarczo organizm państwowy. Każdy z trzech zaborów posiadał odmienną infrastrukturę i różny poziom rozwoju przemysłu.

II wojna światowa

Działaniom polskich władz, kres przyniósł wybuch II wojny światowej. Większość fabryk, których nie zdołano jeszcze odbudować po ostatniej wojnie, teraz uległa całkowitemu zniszczeniu. Do Związku Radzieckiego i do III Rzeszy wywieziono wyposażenie polskich fabryk, i potężną polską siłę roboczą. Po 1945 roku, kiedy to zakończyła się II wojna światowa, okazało się, że polski przemysł należy budować na nowo. Powojenny, komunistyczny polski rząd znajdował się jednak w lepszej sytuacji, niż jego przedwojenni poprzednicy. Na korzyść wpłynęło przesunięcie granic Polski na zachód. Surowce, które uzyskano na zachodzie, były znacznie cenniejsze niż te, które stracono na wschodzie. Przestarzałe urządzenia zostały zastąpione przez nowoczesne maszyny, a rzesze osób pozbawionych pracy w wyniku powojennych przesiedleń, znalazły pracę w polskich zakładach przemysłowych.

EWA MICHAŁOWSKA – WALKIEWICZ

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial