Książ Wielki

Urocze miejsce w województwie świętokrzyskim

Książ Wielki, położony jest w połowie drogi między Kielcami a Krakowem. Królowa Jadwiga bardzo sobie upodobała to miejsce, zatem nadała mu w 1385 roku, prawo madgeburskie. Miejscowość ta była niegdyś własnością Spytka z Melsztyna. W latach 1558-1562, miasto Książ Wielki należało do kasztelana Jana Bonera, a już w roku 1582 przeszło na własność rodu Myszkowskich, a w 1727 roku rodu Wielopolskich. Książ już jako miasto było bogate, ponieważ posiadało ono prawo odbywania pięciu jarmarków w roku. Nasza redakcja wybrała się na wycieczkę do tego pięknego miejsca w poszukiwaniu starych legend i tajemniczych o nim opowieści.

Osadnictwo żydowskie

W Książu Wielkim, przeważającą ilość osiadłej populacji stanowili Żydzi. To dzięki ich obrotowi pieniądza, miasto nabierało znaczenia. Podczas zaborów, kiedy to wiele osób z Książa brało udział w powstaniu listopadowym, miasto to straciło na znaczeniu z powodu licznych zsyłek i grabieży mienia. A już w roku 1869, Książ Wielki stracił prawa miejskie. Powoli do Książa Wielkiego, zaczęła zaglądać bieda. Teofila Zając na łamach „Ech Kieleckich” w roku 1906 zapisała swoje wspomnienia: ….„Mężczyźni albo wyjeżdżali do Zagłębia do prac w kopalniach, albo wynajmowali się do wycinki lasów. Praca ta była jednak niebezpieczna. Przygnieciony spadającym drzewem zmarł mój Tato. Kobiety udawały się na służbę do zamożnych domów, głównie w Krakowie lub Kielcach”….

Dziewiętnaste stulecie

Pod koniec XIX stulecia, na czele okręgu bożniczego stał rabin Szaja Naftula Fisz. Wizytówką tego miasta była jak nie trudno się domyśleć piękna bożnica, która w 1914 roku była dokładnie zniszczona przez Niemców podczas działań wojennych. Odnowiono ją rok później. W okresie międzywojennym wzniesiono tutaj ubojnię drobiu, a następnie rzeźnię, która przynosiła znaczne profity miastu…

Co nam powiedział pan Ireneusz

Legenda o lochach

Pod zamkiem w Książu Wielkim, znajdują się lochy z tunelem prowadzącym do Kościoła. Tu niedaleko mieściła się przystań pocztowa dla zmiany koni. Wskazują na to zapadliska ziemi na drodze między zamkiem, a Rynkiem. Podobno tutaj, zlatywały się noc halloween wiedźmy i czarownice, by co niektórych najładniejszych chłopców z okolicy, więzić dla swoich cielesnych uciech właśnie w tym tunelu. Do dziś dzień, można tutaj słyszeć jak dochodzą spod ziemi jęki i żałosne nawoływania z prośbą o pomoc.

Pan Ireneusz, historyk z wykształcenia opowiedział nam tę legendę i szereg ciekawostek na temat tej przepięknej miejscowości.

Ewa Michałowska – Walkiewicz

The following two tabs change content below.

redaktor

Ostatnie wpisy redaktor (zobacz wszystkie)

Może Ci się również spodoba