Lokatorzy gorszego sortu Spółdzielni Mieszkaniowej

Naiwny by tylko twierdził, że Spółdzielnia Mieszkaniowa nie jest w stanie wymyślić już nic takiego co by nie podniosło ciśnienia mieszkańcom, a zarazem lokatorom zarządzanych przez nią zasobów mieszkaniowych. W poprzednim materiale przedstawiłem tragiczną sytuację finansową Spółdzielni Mieszkaniowej w Skarżysku-Kamiennej. Najwyraźniej Zarząd MSM zabrał się do odrabiania straty finansowej i szuka przychodów, które pozwolą poprawić bilans i uchronić MSM przed upadłością.   A kto za to zapłaci?

Praktyką do tej pory powszechnie stosowaną przez Zarząd MSM było szukanie dodatkowych środków dla Spółdzielni tylko w kieszeniach spółdzielców oraz mieszkańców zasobów Spółdzielni. Od pierwszego kwietnia tego roku Spółdzielnia Mieszkaniowa wprowadza nowe stawki opłat za eksploatację. Ustalanie tej opłaty należy do kompetencji Zarządu i Rady Nadzorczej MSM. Wściekłość lokatorów budzi różnicowanie tej opłaty w obrębie jednej nieruchomości. Wygląda to tak, że w jednym bloku korzystający z usług MSM świadczonych na tym samym poziomie, lokatorzy traktowani są jak różnego sortu. Przepraszam za to określenie, ale jak nazwać sytuację, w której w jednym bloku zarządzanym przez Spółdzielnię Mieszkaniową, obowiązują różne stawki za eksploatację. Dla członków Spółdzielni w jednym z bloków nowa stawka od 1 kwietnia będzie wynosić 1,05 zł za m2,  a dla właściciela wyodrębnionej własności stawka ta będzie wynosić 1,54 zł za m2. Dotychczas wszyscy lokatorzy płacili w tym bloku 0,89 zł za m2. Dodajmy, że właściciele wyodrębnionej własności z automatu pozbawiani są członkostwa w Spółdzielni. Zatem władze Spółdzielni stosują praktykę jakiej nie stosują żadne wspólnoty mieszkaniowe. Ale smaczku dodaje jeszcze inna sytuacja. Otóż lokatorzy zamieszkujący we wspólnotach mieszkaniowych, a którzy są członkami Spółdzielni Mieszkaniowej, są obciążani przez MSM wyższą opłatą eksploatacyjną od ustalonej przez Wspólnotę Mieszkaniową. Zresztą Spółdzielnia nie zawsze opłaty te w terminie odprowadza do wspólnot mieszkaniowych. Sytuacja bardzo dziwna i niezrozumiała tym bardziej, że opłata eksploatacyjna we wspólnotach mieszkaniowych w Skarżysku-Kamiennej kształtuje się na jednakowym podobnym poziomie i wynosi średnio w granicach 0,95 – 1,05 zł za m2. Spółdzielnia Mieszkaniowa jednak z kabotyńskim spokojem stosuje w zbójecki sposób prawo dzielenia i rządzenia.

O co zatem chodzi Spółdzielni Mieszkaniowej? MSM niestety jest skostniałą strukturą, która słabo radzi sobie w warunkach usług wolnorynkowych w zarządzaniu nieruchomościami. W kosztach eksploatacyjnych najwyższym składnikiem są koszty zarządu, czyli te które wiążą się bezpośrednio  z wynagrodzeniami za zarządzanie. Pozostałe to koszty wspólne min. za ubezpieczenie, utrzymanie czystości, energię i ogrzewanie na klatkach schodowych budynku. Zatem żądanie wyższych opłat od lokatorów z wyodrębnioną własnością jest nie tylko zwykłym draństwem, ale też celowym karaniem tych, którzy dążą do wyodrębniania swoich nieruchomości z zasobów Spółdzielni Mieszkaniowej. Czy to spowoduje spowolnienie procesu wydzielania się wspólnot z MSM? Jeśli Sądy w tym procesie nie będą brać strony Spółdzielni Mieszkaniowej, niepotrzebnie odraczać procesy,    a stosować prawo równo wobec wszystkich, to w perspektywie dwóch lat, Spółdzielni Mieszkaniowej pozostaną jedynie lokale użytkowe, które za długi niestety trafią do wierzycieli. A może właśnie o to chodzi?

The following two tabs change content below.
Grzegorz Małkus

Grzegorz Małkus

Grzegorz Małkus, Absolwent Wyższej Szkoły Pedagogiki Specjalnej im. Marii Grzegorzewskiej, studia podyplomowe: Zarządzanie Nowoczesną Szkołą - Wyższa Szkoła Pedagogiczna, Organizacja Pomocy Specjalnej - UJ, Sport Osób Niepełnosprawnych - AWF w Warszawie, Jakość Stanowienia Prawa - Uniwersytet Warszawski.
Grzegorz Małkus

Ostatnie wpisy Grzegorz Małkus (zobacz wszystkie)