Nasz samorząd … dokąd zmierza?

jan_janiec

Jan Janiec

    Minął rok od objęcia rządów w mieście przez wybranych w końcu 2014r. radnych miejskich i prezydenta miasta. Konrad Krönig  wygrał wyraźnie wyścig do fotela prezydenta a jego zwolennicy, również w zdecydowanej większości, zdobyli mandaty radnych. Utworzono koalicję silnej większości, z którą wielu Skarżyszczan wiązało nadzieję na poprawę warunków swojego życia, a także oczekiwało realizacji projektu rozwoju całej gminy. W roku 2015 rządzący, bez problemu, dokonali w naszym samorządzie wielu zmian organizacyjnych. Jedne jednostki likwidowano, inne tworzono, zmieniano statuty i regulaminy organizacyjne, co skutkowało odwołaniami wielu kierowników i nie tylko. W ramach „poprawy jakości pracy” również odwoływano z funkcji i zwalniano a także …. przyjęto wiele nowych osób (sic!). Działania te, kontrowersyjne w formie i treści, budziły w minionym roku coraz większe wątpliwości u wielu ludzi, włącznie z częścią radnych miejskich. Negatywny odbiór naszego samorządu brał się również z oceny polityki finansowej, jaką prowadzą obecne władze. W roku 2015 wydaliśmy zdecydowanie za dużo pieniędzy. Mimo, iż praktycznie nie prowadzono inwestycji, wydatki budżetu były większe niż możliwości po stronie dochodów. Szczególnie niepokoi wzrost tzw. wydatków bieżących czyli kosztów utrzymania funkcjonowania obecnej sfery miasta. Źle było w ubiegłym roku i również źle rokuje rok 2016. A miało być inaczej.

   Przewodnim motywem kampanii wyborczej roku 2014 było prezentowanie diagnozy o złym, wręcz tragicznym stanie miasta, na który składało się zadłużenie miasta, niekompetentni najważniejsi urzędnicy w mieście oraz niejasne, koteryjne czy korupcyjne związki rządzących z miejscowymi proboszczami, a szczególnie z jednym – z kościoła Matki Bożej Ostrobramskiej. Właściwą, bo skuteczną terapią miało być „wyrzucenie nieudolnej ekipy” i zastąpienie jej przez „młodych, wykształconych a jednocześnie doświadczonych menadżerów , naukowców i samorządowców z dobrymi „kontaktami” w kraju i za granicą. Uosobieniem tego typu „leku na całe zło” (skarżyskie) miał być Konrad Krönig. Mało, że miał posiadać wszystkie wymienione wcześniej walory, to jeszcze, jak sam zapewniał, prowadził ze sobą ekipę fachowców – najlepszych w mieście i regionie (sic!) a może jeszcze dalej !!!

Rok to wystarczająco długi czas, by mieć rzetelne podstawy do oceny poczynań urzędującej władzy – miejskich radnych i prezydenta miasta. To oni ponoszą pełną odpowiedzialność za wszystkie decyzje, zawarte zarówno w stanowionym prawie – uchwały rady miasta i zarządzenia prezydenta, zmiany personalne i organizacyjne a także , co jest również niezwykle istotne, za styl, w jakim te organy wykonują swoje zadania.

Jest kilka ważnych kwestii, które należy przeanalizować i ocenić. Warto to zrobić ze względu na naszą przyszłość, byśmy więcej wiedzieli i lepiej wybierali. Byśmy wybierali ludzi mądrych i uczciwych, którzy zawsze kierują się zasadą szacunku dla tych, których reprezentują i rzeczywiście działają w poczuciu misji wobec naszej małej ojczyzny. Kluczową kwestią jest ocena stanu realizacji programów wyborczych. Czy deklaracje wyborcze przekładają się na fakty? Czy stanowiący prawo radni należycie dbają by wyborcy nie byli oszukiwani ? Czy prezydent wie, że deklarując wyborcom określone działania zawarł swoisty pakt społeczny, który należy bezwzględnie przestrzegać ? Pytania można i należy mnożyć.

A w kwestiach bardziej szczegółowych:

Finanse miasta w 2015 r. Ile wydaliśmy i na co? Jaki był faktyczny wynik (kosztowy) działalności samorządu w ubiegłym roku ? Ile zobowiązań przeszło na następny rok?

Polityka zarządzania gminą w sytuacji zadłużenia. Dlaczego nie reorganizowano struktur w kierunku ograniczeń kosztów? Dlaczego była zgoda na utrzymywanie nadmiernych wydatków, szczególnie bieżących ?

Gospodarowanie mieniem gminnym. Dlaczego skupiono się na sprzedaży majątku za wszelką, nawet najniższą z możliwych cenę. Dlaczego nie podjęto prób racjonalnego zarządzania mieniem i czerpania większych dochodów w różnych formach ?

Sposób i styl sprawowania władzy. Czy realizowano wszystkie zadania przypisane kompetencyjnie gminie ? Dlaczego tyle miejsca (choćby werbalnie) przypisywano tzw. „ściąganiu pracodawców”, mimo że w takiej formie nie są to zadania gminy? Czy sposobem na budowę koalicji było załatwianie „interesów” radnych? Jeśli tak, to jaki rozmiar owe zjawisko przybrało?

Zmiany organizacyjne. Jak pracują gminne jednostki organizacyjne po przeprowadzonych zmianach ? Czy mniej kosztują, czy lepiej wykonują swoje zadania ? Co z tych zmian wynikło?  Po co utworzono Centrum Obsługi Inwestora ?

– Polityka informacyjno-wizerunkowa. Dlaczego zaangażowano tak duże siły i środki w te działania – etaty w urzędzie i poza nim, umowy z mediami, zlecenia jednorazowe i in. Ile to kosztowało i jaki przyniosło efekt ? Czy budziło aktywność, czy raczej służyło manipulacji ?

    Z pewnością można dodać nowe kwestie i stawiać następne pytania. Mój katalog jest otwarty. Mam nadzieję że będzie rozszerzany, bo rozpoczniemy dyskusję nad kondycją samorządu, czyli również kondycją nas – wyborców. Jestem przekonany, że warto. W ostatnich latach, za sprawą polityków i przy wielkim udziale naszych lokalnych mediów stworzyliśmy sobie „nierzeczywistość”, w której nie ma miejsca na widzenie wartości i obiektywną dyskusję. Jest bezpardonowa walka. Spróbujmy to zmienić. Obecna władza samorządowa w dużym stopniu jest produktem postulatów owej nierzeczywistości, skrupulatnie budowanej od kampanii wyborczej w roku 2010. Wtedy się nie udało, ale cztery lata później już tak. Dlatego jest dużo do zrobienia.

Jan Janiec

The following two tabs change content below.