Nowa Słupia

Własność opactwa świętokrzyskiego

W XIII i XIV stuleciu, wieś Nowa Słupia była własnością opactwa benedyktynów, którzy rezydowali na Świętym Krzyżu. Wieś ta, nosiła wówczas nazwę Słup. W 1351 roku, opaci świętokrzyscy założyli miasto na mocy przywileju króla Kazimierza Wielkiego, Powstało ono w dogodniejszym miejscu, w porównaniu z poprzednim położeniem wsi, nosi ona współcześnie nazwę Nowa Słupia. Po II wojnie, Nowa Słupia utraciła prawa miejskie. Do Nowej Słupi, przyjechać można trasą starokielecką z Kielc, głównego miasta województwa świętokrzyskiego. Można tam dotrzeć zarówno PKS-em, busem jak też i koleją. Każdy turysta znajdzie tu wypoczynek i godziwą strawę, korzystając z licznych gospodarstw agroturystycznych.

 Pielgrzymki na Święty Krzyż

Rozwój wioski związany był z obsługą pielgrzymek na Święty Krzyż. W Nowej Słupi kilkukrotnie zatrzymał się m.in. król Władysław Jagiełło, ruszający na wyprawę grunwaldzką. Modlił się on w klasztorze świętokrzyskim, fundując przy okazji bogate vota.

W piętnastym wieku

W 1405 roku, Słupia otrzymała przywilej na odbywanie cotygodniowych targów. Liczba ówczesnych jarmarków, z czasem zwiększyła się do dziewięciu w miesiącu. W 1578 roku, miasto posiadało wiele warsztatów rzemieślniczych i gorzalczanych.  Po upadku powstania styczniowego Nowa Słupia, straciła na znaczeniu turystyczno-pątniczym. Bardzo późno wybudowano tu wodociąg i założono elektryfikację. Ale z biegiem lat, założono tutaj Muzeum Hutnictwa, które ściąga do siebie rzesze turystów i historyków.

Historia wytopu żelaza

Okręg górniczo-hutniczy na terenach Nowej Słupi, rozpoczął swoją działalność około II wieku przed naszą erą, osiągając szczyt swoich możliwości produkcjach w pierwszej połowie I tysiąclecia nowej ery. Początkowo, człowiek wykorzystywał tamtejsze pokłady rudy żelaza zwane potocznie hematytem, do rytualnego malowania swojego ciała. Jednakże z czasem, z rud żelaza otrzymywano potrzebny sprzęt rolniczy oraz wojskowy. Fakt ten, był podwaliną późniejszego hutnictwa, które miało swój początek na tych ziemiach, w początkach II wieku p.n.e. Największy rozwój świętokrzyskiego okręgu górniczo – hutniczego, przypada na pierwszą połowę I tysiąclecia naszej ery. Łączy się on z powstaniem pierwszych pieców dymnych, tak zwanych dymarek. Dymarka, to inaczej mówiąc dawny piec hutniczy, w którym przez redukcję tlenkowych rud żelaza, następującą przy pomocy spalania węgla drzewnego otrzymywano żelazo w postaci gąbczastej, z zawartością dużej ilości żużlu. Żelazo nadające się do wyrobu narzędzi, broni i tym podobnych przedmiotów, uzyskiwano poprzez usunięcie łupki żużlowej na drodze wielokrotnego jej przepłukiwania.

Dymarki

W początkowym okresie, dymarki były wyłożonymi gliną zagłębieniami wyrobionymi w ziemi (tzw. ogniska dymarskie), z biegiem czasu, były one piecami jednorazowego użytku, w których po zakończeniu procesu topniczego część nadziemna była doszczętnie niszczona, zaś część zagłębioną w ziemi wraz z żużlem pozostawiano. W tych dymarkach wielu robotników, znajdowało godziwe zatrudnienie. Obok pieców dymarskich, budowano także stosy do zwęglania drewna zwane mielerzami, wznoszono też obiekty do prażenia rudy tj. prażaki.

Jak podają nam stare źródła historyczne, we wspomnianych prażakach znajdywały pracę także i kobiety, ponieważ praca w nich wymagała ogromnej dokładności i precyzji. Dzięki corocznemu organizowaniu tak zwanych współczesnych dymarek, możemy dowiedzieć się jak wyglądała praca hutnika kilka stuleci wstecz.

 

EWA MICHAŁOWSKA – WALKIEWICZ

The following two tabs change content below.
Redakcja ddsk.pl

Redakcja ddsk.pl