Obciach na Sesji Rady Miasta

Na ostatniej sesji Rady Miasta Skarżyska-Kamiennej w dniu 4 sierpnia br. radni podjęli super ważną, z ich punktu widzenia, uchwałę w sprawie zmiany nazwy ulicy na Borze z nazwy, uwaga:

17 stycznia na ulicę 17 stycznia!

Wielu mieszkańców naszego miasta mimo ogromnych upałów i ograniczonej mocy umysłowej zastanawia się o co u licha chodzi z tą zmianą? Otóż dacie 17 stycznia 1945 roku przypisuje się (choć zdania są podzielone), dzień wyzwolenia przez Armię Radziecką Skarżyska-Kamiennej spod okupacji niemieckiej. Dla upamiętnienia tej właśnie daty, w czasach PRL-u władze miasta nadały nazwę tej ulicy, choć nie wiedzieć czemu akurat na osiedlu Bór. Ponieważ obecny Sejm RP przyjął ustawę o zakazie propagowania komunizmu, obligatoryjnie nakazującą zmianę nazw ulic, obiektów, budowli i urządzeń użyteczności publicznej upamiętniających stalinowski reżim, nasza Rada Miasta, która wcale nie jest post lewicowa, postanowiła wymienić tą niegodną nazwę z 17 stycznia z 1945 roku na inną już zacną 17 stycznia, ale za to z czasów Powstania Styczniowego, upamiętniającą bitwę pod Iłżą. W tejże bitwie według radnych, do sukcesu Powstańców walnie przyczynili się mieszkańcy Skarżyska-Kamiennej. No właśnie kto i do czego? Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy z pomysłem zmiany nazwy ulicy 17 stycznia wyszedł jeden z bardziej błyskotliwych radnych z koalicji Prezydenta Miasta, radny Adam Ciok. I niestety tym pomysłem naraził się innym radnym, tym o bardziej lewicowych poglądach, a będącym też w koalicji Prezydenta.

A wówczas było tak.

W kierunku stojącego w okolicach Iłży 3 Pułku Stopnickiego, ppłk Karola Kality-Rębajły w liczbie dwóch batalionów, maszerowała kolumna rosyjskiego płk Suchonina. Suchonin pod osłoną lasu wyszedł na boczną drogę i niespodziewanie zaatakował z boku polskie kompanie stojące we wsi Lubienia. Zaatakowanym kompaniom stanowiącym siłę jednego batalionu pod dowództwem mjr Jagielskiego przybyły na pomoc dwie kompanie kpt Postawki. Maszerujący w tyle kompanie zaatakowały Rosjan ze lewego skrzydła, powstrzymując ich natarcie. Zaś trzecia kompania pod dowództwem kpt Bezdziedy osłaniała pułk z prawego skrzydła. Wkrótce na tyłach wojsk rosyjskich pokazała się ostatnia z kompanii pod bezpośrednim dowództwem mjr Kality, która szła boczną drogą i ku zaskoczeniu Rosjan wyszła na szosę. Suchonin, pomimo oporu, został zepchnięty frontalnym natarciem pięciu kompanii, a zagrożony z tyłu przez szóstą, wycofał się do Iłży i bronił się w budynkach miasta. Dalszą walkę przerwały zapadające ciemności. W tej sytuacji Kalita przerwał walkę i ruszył na Prędocin. W bitwie Polacy stracili 5 zabitych i 14 rannych. Straty rosyjskie były znacznie większe.

Ani słowem o Skarżysku-Kamiennej! No bo jak może być skoro wtedy, w 1864 roku takiego miasta na mapie nie było. Ale jest jeden związek i prawdopodobnie niepodważalny, który mógł mieć wpływ na przyjęcie tej uchwały. Obecny zastępca Prezydenta Miasta podobno pochodzi od Iłży. I niech ma, chłopakowi się też należy!

Niestety obciachu nie koniec. I to nieprawdopodobne, że zawsze lub prawie zawsze gdy tak się dzieje na Sesji Rady Miasta, to dzieje się to bez obecności Prezydenta Kröniga. Ale do rzeczy. Na tejże Sesji Rady Miasta, radni podjęli głosami 11 „za”, 1 „przeciw”, 6 „wstrzymujących”, uchwałę w sprawie wyrażenia zgody na podwyższenie kapitału zakładowego poprzez wniesienie wkładu pieniężnego do spółki miejskiej pn. Miejskie Usługi Komunalne w Skarżysku-Kamiennej. Podwyższenie kapitału będzie polegać na przekazaniu spółce MUK 300 tyś zł w zamian za udziały w ilości 600 w kwocie po 500 zł każdy. Po tej operacji kapitał zakładowy spółki MUK będzie wynosił 1 490 000 zł i w całości będzie należał do gminy Skarżysko-Kamienna. Podwyższony kapitał, czyli 300 tyś zł w gotówce zostanie przeznaczony na zakup sprzętu i uwaga spłatę zadłużenia. Czyżby jakaś spółka pod rządami obecnej władzy, super menadżerów generowała jakieś zadłużenie?

Wszystko byłoby proste gdyby nie fakt, iż spółka MUK w Skarżysku-Kamiennej posiada dużo większe zobowiązania, o czym obecny Prezydent nie raczył radnym wspomnieć. A przepraszam jego przecież na Sesji nie było. Ale był jego zastępca, wybitny specjalista od spółek prawa handlowego, Andrzej Brzeziński. Co to oznacza? Po tym jak firma Tönsmeier pozbyła się MUK-u niczym kukułczego jaja, odsprzedając gminie Skarżysko-Kamienna swoje udziały, ta stała się jedynym udziałowcem w spółce MUK obejmując udziały o wartości 890 tyś zł. Należy wspomnieć, że obecność MUK-u w firmie Tönsmeier, było gwarancją prowadzenia kosztownej rekultywacji wysypiska przez firmę Tönsmeier. Teraz za tą rekultywację odpowiada Gmina Skarżysko-Kamienna i Prezydent Konrad Krönig. Ta niefrasobliwa polityka komunalna prowadzona przez obecnego Prezydenta przysporzy miastu, niestety kolejnych niepotrzebnych obciążeń finansowych.

Jakich? O tym w Urzędzie Miasta na razie wszyscy milczą. Ale na Sesji Rady Miasta radni zupełnie niespodziewanie dowiedzieli się o należnościach na rzecz spółki w Końskich w kwocie ok. 400 tyś zł. Pewnie tych należności jest dużo więcej, a dojdą do zapłacenia kary z tytułu zaniechania rekultywacji wysypiska. Sprawa niestety jest śmierdząca i wymaga zbadania przez Regionalną Izbę Obrachunkową pod kątem gospodarowania mieniem gminy przez władze miasta. Miejmy nadzieję, że kilku przytomnych radnych tą sprawą się niebawem dogłębnie zajmie.

Na koniec należy powrócić jeszcze do czasu z poprzedniej kadencji, gdy toczono olbrzymi „śmieciowy” bój w Radzie Miasta Skarżyska-Kamiennej. Cała Platforma Obywatelska z Janem Maćkowiakiem na czele, zarzucała Prezydentowi Romanowi Wojcieszkowi w sprawie gospodarki odpadami, popieranie prywatnej spółki, a nie gminnej z Końskich. Mówiąc wprost chodziło o kierowanie odpadów do Regionalnej Instalacji Przerobu Odpadów Komunalnych do Końskich. Miejsce, które dla naszego miasta ustaliła koalicja PO-PSL na szczeblu województwa świętokrzyskiego. Dziś można powiedzieć, że finał tego sporu jest następujący. Obecnie miłościwie nam panujący we władzach miasta, doprowadzili do zniknięcia z mapy miasta poważnej spółki, która zatrudniała ponad 50 osób. Osoby te straciły pracę. Spółka ta odsprzedała majątek gminy (MUK) jej prawowitemu właścicielowi, ale z zobowiązaniami. Nadal nie wiemy z jak dużymi?Spłata zobowiązań i utrzymanie, liczącej kilka osób spółki, poważnie uszczupli budżet miasta w innych wydatkach, albo spowoduje konieczność podniesienia opłaty śmieciowej, przed czym ostrzegał Maćkowiaka wówczas Roman Wojcieszek. Za tą niefrasobliwość, brak odpowiedzialności i dbałości o wspólne mienie, zapłacą niestety wszyscy mieszkańcy Skarżyska-Kamiennej!

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial