Polityczne Funkcje w Skarżyskiej Oświacie!

Wielkimi krokami zbliża się 4 września, data uroczystego rozpoczęcia roku szkolnego 2017/2018. Ten rok jest szczególny gdyż wchodzi w życie reforma oświaty przygotowana przez Prawo i Sprawiedliwość. Dotychczasowy ustrój szkolny zakładał 6 – letnią szkołę podstawową, 3 – letnie gimnazjum, 3 – letnie liceum ogólnokształcące, 4 – letnie technikum, 3 – letnią zasadniczą szkołę zawodową, szkołę policealną.

Nowy ustrój szkolny, który jest wprowadzany etapowo zakłada 8 – letnią szkołę podstawową, 4 – letnie liceum ogólnokształcące, 5 – letnie technikum, 3 – letnią szkołę branżową pierwszego stopnia, 2 – letnią szkołę branżową drugiego stopnia, 3 – letnią szkołę specjalną przysposabiającą do pracy, szkołę policealną.

W ślad za zmianą ustroju szkolnego nastąpiły zmiany podstawy programowej, które również są wprowadzane etapowo. Została zmieniona też granica wieku dzieci rozpoczynających edukację wczesnoszkolną. W tym roku szkolnym i kolejnych latach to rodzice będą decydować czy ich pociechy pójdą do szkoły od sześciu czy siedmiu lat. Przypomnijmy, że w tej sprawie Polacy zebrali 2 mln podpisów, które rządy PO-PSL wyrzuciły do kosza. Zatem ten rok szkolny jest szczególnie ważny dla środowiska oświatowego. Ale jak to zwykle z reformami bywa, najwięcej oponentów zmian jest wśród opozycji. Szukanie argumentów przeciw na siłę, rozpowszechnianie niepokojów, przedstawianie domniemanych strat, było i jest przedstawiane według jednej ustalonej narracji. Czy tego przysłowiowego sypania piachu w tryby nastąpił koniec? Niestety, tam gdzie w samorządzie rządzą koalicje z udziałem PO lub PSL, gołym okiem widać jak daleko oderwani od rzeczywistości są przedstawiciele tych ugrupowań.

Obserwując w kontekście oświaty poczynania Prezydenta czy Zarządu Powiatu Skarżyskiego można odnieść wrażenie, że niestety kalkulacje polityczne wzięły górę nad rozsądkiem. W czerwcu byliśmy świadkami olbrzymiego zamieszania wokół konkursów na dyrektorów szkół. Dokładnie rzecz biorąc Zarząd Powiatu nie dochował transparentności przy delegowaniu przedstawicieli organu prowadzącego do składów komisji konkursowych. Następnie rękami podległych sobie urzędników Starostwa dopychał kolanem swoich kandydatów. To ewidentne działanie polityczne niemające nic wspólnego z niezależną i obiektywną oceną kandydatów przez komisje konkursowe. Takiego stwierdzenia w kontekście dyskusji dotyczącej konkursów na dyrektorów dokonała członek Zarządu Powiatu Katarzyna Bilska, cyt: „Niestety funkcje zarządu są to funkcje polityczne i nikt tego nie zmieni bo takie są zasady funkcjonowania powiatu”. Patrząc na wyniki konkursów na dyrektorów szkół w mieście, można dojść do wniosku, iż Prezydent kieruje się identyczną zasadą. Przykład wynik konkursu w Szkole Podstawowej Nr 8, gdzie najlepszą kandydatką na dyrektora szkoły okazała się mama miejskiego radnego, przypadkiem popierającego obecnego Prezydenta.

Wracając do powiatowej oświaty. Do konkursu na dyrektora I LO przystąpiło kilku kandydatów. Wśród nich byli również posiadający wieloletnie doświadczenie nauczycielskie, organizacyjne, pedagogiczne czy naukowe. Dziwnym trafem wybrano osobę, której tych cech przypisać jest bardzo trudno. Powołanie osoby niedoświadczonej w zarządzaniu taką szkołą u progu reformy oświatowej jest delikatnie mówiąc decyzją wielce ryzykowną dla prawidłowego procesu edukacyjnego. Odpływ zdolnej młodzieży do bardziej renomowanych szkół w Kielcach staje się zjawiskiem coraz bardziej powszechnym. Uczniowie, którzy chcą osiągnąć dobry wynik na maturze, niestety muszą korzystać z płatnych korepetycji. Jak z taką sytuacją poradzi sobie dyrektor bez doświadczenia? Miejmy nadzieję, że pierwszy dzwonek w tej szkole, będzie ostatnim do zastanowienia się nad przyszłością tej szkoły.

Najwyraźniej to co udało się w I LO, nie zadziałało w przypadku Zespołu Placówek Resocjalizacyjno Wychowawczych. Pierwszy dzwonek już za pasem, a ta Placówka jest „w ciemnym lesie” w organizacji nowego roku szkolnego. Nie wiedzieć czemu Zarząd Powiatu prowadzi dziwną wojnę podjazdową z kandydatem na dyrektora tej placówki posuwając się do metod niezgodnych z prawem. Pikanterii dodaje fakt, iż Starostwo zaciągając opinii Kuratora Oświaty w sprawie powołania kandydata na stanowisko dyrektora ZPRW nie przedłożyło temu organowi kompletu dokumentów. Pytanie czy to było celowe działanie czy zwykłe niechlujstwo?

Dziś wiadomo, że Kurator Oświaty wydał pozytywna opinię temu kandydatowi, a mimo to w myśl przywołanego cytatu radnej Bilskiej, polityczne preferencje zarządu wzięły górę. Tak czy inaczej jest to ostatnia chwila na dopełnienie wszystkich formalności przez Zarząd Powiatu by pierwszy dzwonek szkolny nie był dla tego Zarządu „politycznym” ostatnim, jeśli nie uprzytomni sobie, że praca w samorządzie jest służbą, a nie polityką.

 

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial